niedziela, 29 września 2013

Rozdział 19

Nie odzywałam się przez resztę drogi, chłopak też nie miał zamiaru przerwać tej ciszy. Kiedy dojechaliśmy, chłopak jak zwykle wyskoczył aby otworzyć mi drzwi. Wysiadłam z samochodu i podążyłam za blondynem. Wpuścił mnie do środka i powędrowałam do kuchni. Usiadłam na wysokim stołku przyglądałam się jak Niall robi gorącą czekoladę. Spojrzałam na plecak i sięgnęłam po książki.
- Co dostałeś na egzaminie z biologii? – zapytałam mając nadzieję że ful punktów.
- Maksa z rozszerzonej a co?
- Fajnie. – uśmiechnęłam się. – Pomożesz mi.
- Szkołę skończyłem i do niej nie wracam.
- No weź. – jęknęłam. – Proszę.
- Dobra pokaż co tam masz. – postawił kubki z czekoladą na stole i pochylił się opierając się na łokciach.
            Wyjęłam szybko podręcznik do biologii i pokazałam mu ostatni temat.
- Genetyka? Przecież to jest proste. – zaśmiał się.
- Niby tak, ale ja się gubię w tym wszystkim. Zwłaszcza jeśli chodzi o to jak łączą się te zasady azotowe. – jęknęłam.
- Zrobimy tak. – usiadł obok mnie. – Wymień trzy różnice między DNA i RNA. – poprosił.
- Emm…no to DNA jest dwu łańcuchowe a RNA jedno. Jeszcze, DNA koduje geny a RNA to…jak to się nazywa…białko? A jeszcze jest to że DNA ma w sobie deoksyrybozę, a RNA rybozę? – nie byłam pewna.
- Dobrze, teraz wymień mi z czego składa się nukleotyt.
- Z rybozy albo deoksyrybozy, resztek kwasy fosforowego i z zasady azotowej. – powiedziałam pewnie.
- Widzę że to umiesz. – zaśmiał się. – Czego nie rozumiesz skoro na razie dobrze ci idzie?
- Chodzi mi o łączenia zasad azotowych.
- Dobra pokażę ci że to jest bardzo proste. Z czym się łączy adenina?
- Z cytozą?
- Źle, z tyminą. Zrób to na zasadzie samych literach. A zawsze do T, C do G, chyba że mówimy o tworzenie białka z RNA to w tedy tymina zamienia się na uracyl.
- Czyli adenina do tyminy lub uracylu, a guanina do cytozyny?
- Tak właśnie. Za każdym razem. Dobra, czego jeszcze nie rozumiesz?
- Mitozy i mejozy?
- Przecież to akurat jest naprawdę proste.
- Nie dla mnie.
- Przynudzasz, aż zastanawiam się czy mnie nie wkręcasz. Mitoza to proces w którym podwaja się ilość DNA, są dwie komórki potomne i w każdej po 46 chromosomów i te komórki służą za materiał budulcowy. Mejoza to proces gdzie są 4 komórki potomne i w każdej z nich jest po 23 chromosomów, mówimy o komórkach jajowych i plemnikach.
- Dobra jarzę.
- Coś jeszcze?
- A geografia?
- Jestem z niej lewy.
- Słabo bo ja też, chciałam że byś mi wytłumaczyła, no ale dobra, dam sobie siana. – schowałam podręczniki do plecaka i nagle usłyszałam jak telefon wibruje w moich spodniach. Wyjęłam go i spojrzałam na ekran. Od Liama.

Będę jt wieczorem o18.00 , i mam dość spory zapas leków nasennych :3”
„Super!, postaram się pojawić na lotnisku.”

            Szybko odpisałam i schowałam telefon do kieszeni po czym chwyciłam kubek z czekoladą w ręce.
- Jutro będę miała leki nasenne. – powiedziałam.
- Skończyły się?
- W sumie to tak. – oznajmiłam. – Będę musiała jechać na lotnisko po przyjaciela.
- Podrzucę cię, a potem odwieziemy go razem. – był stanowczy.
- Em… tylko że tam będzie masa glin. – powiedziałam szeptem.
- Słucham?! Musisz się z nim umówić gdzie indziej.
- Nie da się, on pracuje dla federalnego biura śledczego, ma broń i odznakę, jest tam szefem.
- I on dostarcza ci leki?
- Na receptę. – pokazałam blondynowi język.
- Dobra jedziesz, ale mam cię na podsłuchu. – oznajmił. – Jeden numer a pożałujesz.
            Przełknęłam głośno ślinę i popatrzyłam na niego przerażona. Wypiłam czekoladę. I wstałam ze stołka i podreptałam do salonu. Usiadłam skulona na kanapie i włączyłam telewizor. Zobaczyłam że idzie „Trzy metry nad niebem”. Zostawiłam kanał i oglądałam film. W pewnym momencie popłakałam się kiedy umarł jeden z drygo planowych bohaterów.
            Do pokoju wszedł Niall i zaczął się ze mnie śmiać.
- Błagam jak można oglądać takie nudne filmy. – powiedział przez śmiech.
- Gadaj co chcesz ja takie lubię. – powiedziałam.



miałam dobrą wymówkę aby skorzystać z laptopa "uczę się" ale nie wiem czy jt to mi się uda a do tego jeszcze kończą mi się przygotowane rozdziały więc jak szybko tata mi nie odda laptopa to po 22 rozdziale będziecie musieli czekać na napisanie rozdziałów :

3 komentarze:

  1. jest zarombisty a od tej biologi aż mi się wszystko pomieszało hehe. kckckc

    OdpowiedzUsuń
  2. z biologi i tak nic nie zrozumialam xd
    rozdzial krótki ale mega fajny *-*

    OdpowiedzUsuń
  3. Z biologii i tak nic nie zrozumiałam , ale rozdział był świetny .<3

    OdpowiedzUsuń