poniedziałek, 30 września 2013

Rozdział 20

Od pół godziny grałam z Niallem w szachy i oczywiście to ja wygrywałam. Jeszcze jeden ruch i wygram. Chłopak przestawił królową.
- Szach i mat. – pokazałam mu język przestawiając jedną z figur.
- Co?! Jak?! – był zaskoczony.
- Ze mną nikt jeszcze nie wygrał. – oznajmiłam.
- A poważnie?
- To nikt od kiedy zaczęłam grać. – uśmiechnęłam się.
- Dobra, jest pierwsza. Śpisz u mnie w sypialni. – oznajmił.
- Nie mam zamiaru. I tak nie zasnę.
- No to przynajmniej spróbujesz. – zarządził.
- Niall, ale jest 95% szans że nie zasnę, weź ty się połóż u siebie a ja jak coś to zdrzemnę się tutaj na kanapie, i tak jest duża. – powiedziałam.
- Śpisz u mnie.
- Ale…
- Nie. – nie przyjmował żadnego sprzeciwu.
            Gdy już miałam iść na górę na polu zagrzmiało i po czym zobaczyłam błysk. Wzdrygnęłam się. No to na pewno nie będę spać. Usiadłam z powrotem na krześle.
- Co jest?
- Nie będę spać kiedy jest burza. – pisnęłam.
- Ale dlaczego?
- Bo jest burza. Nie ma mowy o spaniu.
- To nigdy nie spałaś jak była burza.
- Nie, mam tak od 6 lat. – odparłam.
- Dobra chodź ze mną. – chwycił mnie za nadgarstek i pociągnął za sobą na schody.
            Kazał mi się przebrać w jego luźne dresy. Usiadłam na łóżku i chłopak zaczął zamykać rolety. Dostałam szklankę gorącego mleka i zaczęłam pić zawartość.
- Zasłony są takie ciemne że nie przepuszczą blasku błyskawic. – wyjaśnił.
            Położyłam się w łóżku z niezadowoloną miną i Niall opuścił pomieszczenie. Leżałam przez chwilę kiedy usłyszałam grzmot i z piskiem wyskoczyłam z łóżka. Zeszłam do salonu gdzie Niall oglądał mecz.
- Co jest?
- Rolety może nie przepuszczają światła ale nie są dźwiękoszczelne. – powiedziałam.
- No to co robimy?
- Ty idziesz spać do siebie a ja siedzę tutaj i umieram ze strachu. – powiedziałam siadając, owijając się kocem.
- Ja będę oglądać mecz, jestem raczej nocnym markiem. – wyjaśnił.
- Serio? To co ja mam powiedzieć? – mruknęłam niezadowolona. Oparłam głowę o nałokietnik kanapy i zwinęłam się w kulkę. Po chwili przyszedł kot. Zaczął mruczeć. Pod wpływem tego dźwięku zaczynałam zasypiać kiedy zagrzmiało o ja się gwałtownie podniosłam.
- Nosz kurwa mać! – zaklęłam.
            Niall zaczął się ze mnie śmiać. Posłałam mu groźne spojrzenie. Po chwili spoważniał.
- Czekaj, 95% jest na to ze nie zaśniesz, do tego trzeba dołożyć 4% przez burzę, to co trzeba zrobić żeby 1% się spełnił?
- Niall to tak nie zadziała. – mruknęłam. – I jak ci powiem to będziesz się śmiał.
- Słuchaj postaram się nie. – popatrzyłam na niego spode łba. – Obiecuję.
- Jak byłam mała to spałam z rodzicami, miałam tak do trzynastego roku życia. – mruknęłam cicho. – Albo zasypiałam kiedy tata mnie przytulał.
- A potem.
- Nie chce o tym mówić. – spoważniałam.
- Okey… – przesłużył koniec słowa, po czym przysunął się obok mnie i objął mnie ramieniem. Spojrzałam na niego pytająco, a on się uśmiechnął i dalej oglądał mecz.
            Kiedy kot przyszedł na moje kolana i zaczął mruczeć, oparłam głowę o ramię boldyna i zamknęłam oczy. Poczułam się bezpiecznie, naprawdę bezpiecznie mimo że siedziałam tuż obok przestępcy. Po raz pierwszy od kilku lat zapadłam w głęboki sen bez pomocy leków nasennych.


dziewczyny ale mogłybyście mimo wszytko mi skomentować bo mnie to boli jak nie komentujecie;(

8 komentarzy:

  1. Boski rozdział <3 Nie mogę doczekać sie kolejnego... nie mogę zawsze komętowac bo mam karę na kompa i aktualnie piszę nielegalinie (uuu...jestem bad jak tata się dowie to mnie zabije...) ~ Mary G

    OdpowiedzUsuń
  2. z każdym nowym rozdziałem jest coraz ciekawiej, coraz lepiej i coraz bardziej to mi się podoba

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojej <3 Genialne!
    zapraszam do mnie :D
    http://schooloftestrang.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. no i jednak "spełnił" sie ten 1% xd... dodasz jutro? prooooszee <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Awwww świetny rozdział :-)
    Czekam na następny xD

    OdpowiedzUsuń
  6. Jest świetny czekam na następny kckckc ;*

    OdpowiedzUsuń