sobota, 7 września 2013

Rozdział 3

- Ups. – zaśmiał się. – Masz jakąś fajną sztuczkę na potwierdzenie twojego talentu?
- Jezu Liam ile mam ci pokazywać sztuczki?
- Dużo razy. – zaśmiał się.
- Dobra… - uklękłam na krześle aby mieć oczy na wysokości oczu Liama. – Narysuj w myślach konkretnego koloru figurę.
            Kiwnął głową.
- Teraz wymyśl drugą figurę i wrysuj ją w pierwszą. – znów kiwnął głową. – Teraz otwórz umysł i spróbuj wysłać mi obraz utworzonej figury. – poprosiłam zakładając rękę za głowę. Chłopak odwrócił i klepnęłam go w tył głowy. – oczy na mnie, ale już. – skarciłam go. Dobra mam, utworzyłeś czerwony pentagram.
- Nie, to było koło wrysowane w kwadrat.
- Łżesz. – powiedziałam.
- Nie czytasz mi w myślach.
- Tak?
- Aha. Jak czytasz mi w myślach to co myślę?
- Ha, ha Lucy się wydurnia i nie wie co myślę – zacytowałam i chłopakowi opadła kopara.
            Nagle pod wpływem mocnego podmuchu wiatru okno się zamknęła a ja podskoczyłam na krześle.
- Aaa. – pisnęłam.
- Tchórz. – zaśmiał się. – Zbieraj się, odwiozę cię.

            Zmyłam naczynia i wzięłam torbę. Wrzuciłam leki i telefon do torebki i pogasiłam światła. Wyszliśmy z Liamem i zamknęłam kawiarnię. Wsiadłam do samochodu i zapięłam pas. Cieszyłam się na myśl o spokojnym śnie. Podziękowałam przyjacielowi i pomaszerowałam do kamienicy. Otworzyłam drzwi i wsunęłam się do środka. Od razu przekręciłam klucz w zamku i skierowałam się do sypialni. Znalazłam piżamę i weszłam do łazienki. Umyłam porządnie włosy i ciało. Założyłam majtki i luźną koszulkę. Zrobiłam sobie płatki. Po kolacji schowałam leki do szafki a telefon ułożyłam koło łóżka. Położyłam się na materacu i łyknęłam tabletki. Po chwili zasnęłam w spokoju.

3 komentarze: