czwartek, 5 grudnia 2013

Rozdział 45

Łyknęłam tabletki w samochodzie więc obudziłam się dopiero w domu. Otworzyłam oczy i zobaczyłam swoja przyjaciółkę. Dopiero po chwili zakodowałam że Mii nie powinno tu być.
- Co ty tu robisz? - zapytałam przyjaciółkę.
- Idziesz na imprezę więc muszę zrobić cię na bóstwo. - powiedziała piskliwym głosie.
- Ja nigdzie nie idę. - wyburczałam do poduszki.
- Idziesz, idziesz - zaśmiał się Niall.- Liam nie pozwala mi cię zostawić samej więc idziesz ze mną. - wyszedł z pokoju i zostałam sama z Mią.
- Więc trzeba coś zrobić żeby zazdrościli wyglądu i chłopaka. - powiedziała brunetka podchodząc do mojej szafy.
- Jakiego chłopaka? - poderwałam się do pozycji siedzącej. - Niall nie jest moim chłopakiem.
- Wiem. - rzuciła jedną z bluzek na łóżko. - Ale inni tego nie wiedzą, a żaby nic ci się nie stało, będziecie udawać parę. Niall wpadł na ten pomysł, i wydawał mi się nie głupi. Więc mam cię wystroić. - powiedziała wyciągając kolejną część garderoby.
- I mam wyglądać jam dziwka? - zapytałam wskazując na ciuchy.
- Jezus, tyś dziwki nie widziała, ona mają biustu na wierzchu, a ty tylko nogi i brzuch więc po prostu nie marudź i się ubieraj.
            Po chwili stałam ubrana w krótką spódniczkę i bluzkę sięgającą zaraz za piersi. Stanęłam przed lustrem, nie było źle więc po prostu dałam sobie spokój z kłótnią na temat mojego ubioru.

            Zeszłyśmy na dół, Niall miał na sobie skórzaną kurtkę, białą bluzkę i rurki. Wyglądał super z tymi włosami które standardowo postawił do góry.  
- Świetna robota Mia, wygląda zajebiście. - wypalił.
- Dziękuję. - odparłam równo z przyjaciółką i poszliśmy od samochodu.
            Zajęłam swoje miejsce a Niall odpalił silnik.

***
            Muzyka dudniła po całym domu. Nie czułam się komfortowo. Wszyscy się o siebie ocierali, co mnie obrzydzało. Usiedliśmy na kanapie…znaczy się Niall usiadł a ja na jego kolanach. Chłopak świetnie się bawił wkurzając mnie zabawą w jego dziewczynę. Zrobił mi chyba z dziesięć malinek na szyi, a ja ignorowałam jego zabawę. Mogłam się odwdzięczyć wspaniałą czynnością czyli wierceniem się na jego kolanach, ale szybko mi to uniemożliwił, owijając mnie swoimi rękami w pasie i przyciskając do swojego ciało uniemożliwiając mi jakiekolwiek ruchy. Siedziałam naburmuszona kiedy Niall rozmawiał ze swoimi kolegami.
- Skarbie rozluźnij się trochę.  - powiedział chcąc upić łyk drinka.
            Szybko zabrałam drink z jego ręki i sama wypiłam zawartość. Popatrzył na mnie krzywo.
- No co jest kochanie? Wiesz dobrze, że nie mam prawka a ktoś musi dowieźć mnie do domu, chyba że chcesz dostać od mojego brata. - uśmiechnęłam się złośliwie.
            Kumple Nialla zaśmiali się z mojej wypowiedzi. Chłopak przygryzł płatek mojego ucha.
- Ja się bawię świetnie nawet bez alkoholu, ale nie pozwalaj sobie Lu. - zaśmiał się wprost do mojego ucha. - Idź znajdź Miję. Gdzieś się kręci. - Puścił mnie.
            Szybko pocałowałam go w policzek, żeby nikt nie zauważył spiny między nami i ruszyłam w stronę kuchni. Mia rozmawiała z jakąś blondynką. Uśmiechnęłam się do dziewczyny.
- To jest Lucy, właśnie o tobie mówiłam. - powiedziała ciskając piorunami w dziewczynę.
- Ty niby jesteś dziewczyną Horana? Jak tego dokonałaś, przecież co noc ma inną.
- Jak widać, jestem wyjątkowa. - wypaliłam. - Nic trudnego nie dać dupy, niech sobie mnie zdobywa, ma zabawę.
- Jasne? Nie spałaś z nim? Nie wierzę ci, jakie pozy? Jakoś musiałaś go zaspokoić żeby został z tobą.
- Zaproponowałam mu sześć dziewięć i  przywiązanie do łóżka. - miałam ubaw z dziewczyny która była tak łatwo wierna. - Wiesz, zaproponuj coś ciekawego a każdy to kupi, skarbie i weź powiększ sobie te piersi bo ich nie widać. - wskazałam na jej ogromne cycki.
- Dzięki za radę, nie skorzystam. Sama byś się wybrała na operację. - za dziewczyną stanął Niall który widocznie genialnie się bawił słuchając jak daję ”dobre” rady.
- Wiesz, ja mam dobą dupę. - chwyciłam się za pośladki. - Ty masz ją płaską.
- Mówisz ze jestem brzydka. Sama weź udaj się na operację plastyczną.
- Dlaczego obrażasz moją piękną dziewczynę. - zaoponował Niall omijając ją. Stanął obok mnie i pocałował mnie w policzek. - Mogę sam zapłacić za twoją operację. - powiedział do blondynki. - Przynajmniej ktoś cię zachce.
            Dziewczyna skompromitowana odeszła na bok.
- Nieźle jej przygadałaś, ale uważaj, niektóre z tych szmat mają dość spore wpływy. - kątem oka widziałam jak  tamta blondyna nam się przygląda.
- Pocałuj mnie. - powiedziałam szybko. - Tamta laska się patrzy.
            Chłopak wykonał moje polecenie, a żeby udowodnić prawdziwość mojego związku odpowiedziałam na pocałunek. Trwało to dość długo, żeby nie było fałszywie. Kiedy się od niego odkleiłam dziewczyna zniknęła.
- Dobrze całujesz. - powiedział Niall przy uchu, po czym pocałował mnie w policzek.

Bardzo was przepraszam ale mam karę i nie mogę dodawać tak często rozdziałów, mam nadzieję że wam się podoba, i nie żebym narzekała ale wasze komy ograniczają się tylko do świetne i to boli bo nie wiem czy czytacie  czy tylko wpadacie zaspamić mi komentarze.

6 komentarzy:

  1. <3 czekam i kocham i masz to wiedzieć ! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Naprawdę świtnie piszesz,przykro mi ,że masz karę :( Proszę niech następny będzie trochę dłuższy,bo bardzo lubie czytać twój imagin :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny na prawde cudo <3 Jest cudowny :D Mam nadziej ze twoja kara kończy się za niedługo :D Pozdro @mofos_ola

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny rozdział. Chciałabym aby w końcu mocniej zaiskrzyło pomiędzy Niallem,a Lucy. Osobiście zazdroszczę ci tego w jaki sposób pieszesz, sama o takim talencie mogę jedynie pomarzyć. Moim zdaniem mogłabyś dodać czasami perspektywę Nialla, byłoby ciekawiej (ale i tak blog jest zajebisty). Cholernie podoba mi się w jaki sposób opowiadasz co w danym momencie myśli glówna bohaterka tekstu. Powtórzę się, ale muszę jeszcze raz napisać ROZDZIAŁ ZAJEBISTY, choć w sumie nic nie pobije "głośniej, Danielle glośniej" ( poprzedni rozdział) po tym jak to przeczytałam zwijałam się na podłodze ze śmiechu, a mój brat uznał że jestem chora psychicznie. ( dzięki XD) Czekam na kolejny rozdział, mam nadzieję, że szybko pojawi się na stronie. * Patuu ( tak będę się podpisywać)
    P.S. Przepraszam za wszelkie błędy, ale komentarz piszę ja telefonie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj piegza piegza...
    Niechce mi sie rozpisywac. Mi sie podoba xd

    OdpowiedzUsuń
  6. o kurde ale iskrzy miedzy nimi. To na pewno nie jest udawanko.. :D

    OdpowiedzUsuń