środa, 1 stycznia 2014

Rozdział 64

Doszliśmy do samochodu. Trzymałam kurczowo Nialla za rękę. Możliwe że teraz dopiero dostaje szoku, po tym co zrobił mi Mark. Dopiero gdy Niall odpalił silnik i włączył lamy samochodu mógł na mnie spojrzeć i ocenić sytuację w jakiej się znajdowałam. Gdy zobaczył moje nogi, przez jego twarzy przeleciały chyba wszystkie emocje.
- Czemu mi nie powiedziałaś?
- A co miałam powiedzieć, „czekaj Niall, mam pocięte nogi”?
- Tak, tak właśnie miałaś powiedzieć. – Siedziałam na masce jego czarnego samochodu a on stał między moimi nogami. – Co ja mam teraz zrobić? – zapytał retorycznie.
- Po prostu mnie pocałuj – powiedziałam słabo.      
            Przybliżył swoje wargi do moich ust i musnął je lekko, w końcu wpił się w nie. Jego język dominował i byłam z tego powodu bardzo zadowolona, jak powiedziałam kiedyś, on świetnie całuje. Uśmiechnęłam się słabo przez pocałunek.
- Mówisz masz. – powiedział. – Jak przyjdzie Liam jedziemy do domu.
- Fajnie.
- Pokaż nogi. Całe. – nacisnął na ostatnie słowo. Miałam ściągnąć chustkę z nóg. Powoli rozwiązałam supeł i upuściłam kawałek materiału na ziemię. Niall otworzył szerzej oczy gdy zobaczył najgorsze rany tuż u przy spodenkach. – Ile ich masz?
- Nie wiem. – odparłam cicho.
- Lucy, kto ci to zrobił? – zapytał spokojnie.           
            Spuściłam głowę. Siedziałam cicho, nie chcę żeby się dowiedział, nie może się dowiedzieć, w tedy pojedzie i go zabije, a ja nie chcę żeby to zrobił. Nie chcę żeby taki był.
            Stanął między moimi nogami i chwycił mnie za dłonie.
- Proszę, powiedz mi. – słyszałam w jego głosie troskę. – Proszę.
            Pokręciłam przecząco głową.
- Lucy, spójrz na mnie. – rozkazał, ale nie byłam w stanie. Podniósł mój podbródek i popatrzył mi w oczy. – Muszę to wiedzieć.
- Nie musisz. – łzy napłynęły mi do oczu.
- Muszę.
 - Nie. – przytulił mnie i zaczął masować plecy. Boże był taki ciepły. Tak mi go brakowało. Kilka dni. Nie wiedziałam, że aż tak tego potrzebowałam. Jego dotyku, ciepła.
- Lucy! – usłyszałam Liama.
            Chłopak podbiegł do nas i mnie przytulił.
- Boże, tak się martwiłem, umarłem chyba na miliony sposobów. Jak się stamtąd wydostałaś, co zrobiłaś? Jesteś ranna? Jak się czujesz? Spałaś w ogóle?
- Jest okey. Chcę spać. – ziewnęłam.
            Niall posadził mnie na tyłach samochodu, już chciał zamknąć drzwi, kiedy chwyciłam go za rękaw bluzki i pociągnęłam za nią lekko, dając mu sygnał by usiadł ze mną. Położyłam obolałe nogi na siedzeniach. W pewnym momencie Niall dał mi swoją kurtkę. Oparłam się o niego i zamknęłam oczy.
***
Perrie powiedziała że nie ma zakażenia, ani żadnego zagrożenia na nie bo mam sklepione rany. Jedynym problemem dla mnie było to że robiłam sceny. Nie chciałam wejść do wanny. Za żadne skarby. Stałam w samej bieliźnie zamknięta w łazience z Niallem i kłóciłam się z nim że nie mam zamiaru zanurzyć się w ciepłej wodzi.
- Jezu! Lucy właź do wanny i nie rób scen. Proszę cię.
- Nie wejdę do wody. – pisnęłam robiąc kolejny w tył. Było mi zimno. To że spałam w samochodzie nie oznaczało że odzyskałam w pełni siły. Trochę się chwiałam na nogach. Nagle Niall podszedł do mnie i wziął mnie na ręce w stylu panny młodej. Zaczęłam piszczeć i się wyrywać. Nic to nie dało. Zawisłam nad wanną. Trzymałam kurczowo chłopaka za szyję.
- Lucy, to tylko woda. – powiedział spokojnie do mojego ucha.
- Będzie piekło.
- Lucy, poboli przez chwilę i przestanie, to , lepsze rozwiązanie niż zawiezienie cię do szpitala. Nie sądzisz?
            Nie odpowiedziałam. Chłopak popatrzył na mnie spod byka.
- To jak, wanna czy szpital.
- Wanna! – prawie krzyknęłam przerażona perspektywą siedzenia w szpitalu. Chłopak musnął moje usta po czym powoli opuścił mnie do wody. Skrzywiłam się gdy woda zalała moje rany. Bolało. Chciałam się podnieść ale Niall Mnie złapał i posadził w wannie. Kiedy już przyzwyczaiłam się do bólu zaczęłam myć nogi. Po chwili skóra odzyskała swój kolor.
- Mogę wyjść? – zapytałam cicho.
- No chodź – chłopak trzymał otwarty ręcznik. Wyskoczyłam z wody i podbiegłam do Nialla i otuliłam się ciepłym materiałem. – Głodna?
- Tak.
- Kiedy jadłaś?
- Eee…rano. – odparłam.
- A co?
-Płatki, nic innego nie dostałam.
            Dostałam świeżą bieliznę i za dużą koszulkę. Niall oznajmił że czeka na mnie w kuchni. Przebrałam się szybko, zdążyłam jeszcze zgarnąć koc i zbiegłam na dół do dużego pomieszczenia. Na stole stał kurczak.
- Mmmm…coś czego mi było trzeba. Ooo tak. – stwierdziłam patrząc na jedzenie. Chwyciłam za nóżkę kurczaka i zaczęłam pałaszować ją palcami. Byłam troszkę wygłodzona, bo przez cztery dni, na śniadanie i kolację bo obiadów nie miałam, płatki, to nie było dużo. Kidy skończyłam, umyłam ręce.
- Film? Czy idziesz spać?
- To drugie. – uśmiechnęłam się.
- Chodź do mnie. – uśmiechnął się jeszcze.
Stanęłam między jego kolanami. Popatrzył mi w oczy. Boże one są takie niebieskie, jak morze, niebo. Wpiłam się w jego wargi, słodkie, malinowe, wargi. Całował najlepiej na  świecie. Zdecydowanie.  
- Jesteś moja. – powiedział mi podczas pocałunku.
- A ty mój. – uśmiechnęłam się. – Kocham cię. – szepnęłam nie pewnie.
            Chłopak chyba dostał szoku. Po jego oczach widziałam, widziałam, że nikt mu tego chyba nigdy nie powiedział. Ne wiedział co powiedzieć. Wystraszyłam się. Może nie odwzajemnia moich uczuć?! Boże ale się zbłaźniłam. Zarumieniłam się i spuściłam głowę.
- Ja ciebie też kocham. – podniósł mój podbródek i pocałował w usta.

            Powiedział to!!! W moim ciele latało stadu motylków. Przytuliłam się do chłopaka mocno. W pewnym momencie ziewnęłam głośno. Niall się zaśmiał. Wziął mnie na ręce i zaniósł do łóżka. Położył się obok mnie i otulił ręką w talii

12 komentarzy:

  1. Awww *__* Jak słodko *o*
    Świetny rozdział, Lucy i Niall tacy Awwww ;>
    Boski blog!
    Czekam na kolejny rozdział i
    Pozdrawiam ; 33

    OdpowiedzUsuń
  2. rozdział niesamowity nie mogę się doczekać następnego
    Mela pozdrawia
    ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Impossible! Nie mogę się doczekać następnego.

    OdpowiedzUsuń
  4. Genialny !! Nie mogę się doczekać nn <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Boski :D ON TO POWIEDZIAŁ Awwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwww !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Czekam na kolejny *-*

    OdpowiedzUsuń
  7. Awww to jest takie hgxbsejcnab <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Kocham kocham kocham!!! ♡♥♡♥♡♥♡♥♡♥♡♥ szyyybko NN ;*
    Awwwwwwwwwwwww *.*

    OdpowiedzUsuń
  9. AWWWWWWW *.* chyna większość komentarzy pod tym rozdziałem to będzie AWWWWWW ale co innego powiedzieć *.*

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten rozdział jest taki awwwww i taki słodki *____*. Powiedział jej to w końcu! 2 słowa - 9 liter ♥.
    Czekam na kolejny :*

    OdpowiedzUsuń